Skip to content
Qlango

Nauka hiszpańskiego od podstaw: co łatwe, a co nie

Autor: QlangoOpublikowano:

Hiszpański prosto z polskiego: Hola znaczy „Cześć”

Hiszpański jest dla Polaka podejrzanie łatwy przez pierwsze trzy miesiące. Czyta się go tak, jak jest napisany, „r” wymawia się tak samo jak w domu, a „ñ” okazuje się zwykłym polskim „ń” w sombrero. Nauka hiszpańskiego od podstaw zaczyna się więc przyjemnie, a schody pojawiają się później, mniej więcej wtedy, gdy podręcznik wprowadza naraz dwa czasowniki „być” i dwa czasy przeszłe.

Realnie: przy 30 do 45 minutach dziennie Polak dochodzi do A2 w niecały rok, a do B1 w okolicach półtora roku. To jeden z tych języków, w których efekty widać szybko, co bardzo pomaga nie rzucić nauki w lutym. Poniżej to, co przychodzi łatwo, to, co sprawia kłopot, i plan na pierwszy rok.

Wymowa, w której Polak ma fory

Hiszpańska pisownia jest niemal fonetyczna, a większość dźwięków ma polskie odpowiedniki:

Pisownia Jak brzmi Przykład
ñ jak polskie ń mañana (jutro)
j oraz g przed e, i jak polskie ch jamón (szynka), gente (ludzie)
ch jak polskie cz chocolate (czekolada)
ll oraz y zwykle jak polskie j, w Argentynie bliżej sz lub ż llamar (dzwonić), yo (ja)
rr oraz r na początku słowa mocne, wibrujące r perro (pies), rojo (czerwony)
c przed e, i oraz z w większości Hiszpanii jak angielskie th, w Ameryce Łacińskiej jak s cerveza (piwo), zapato (but)
qu k queso (ser)
h nie wymawia się go wcale hola (cześć), hablar (mówić)

Litery b i v brzmią tak samo, więc vino i bien zaczynają się od identycznego dźwięku. Samogłosek jest pięć i wszystkie są czyste, bez polskich nosówek. Akcent pada na przedostatnią sylabę w słowach zakończonych samogłoską, „n” albo „s”, jak u nas, a w pozostałych na ostatnią. Wyjątki oznacza kreska nad samogłoską: canción, árbol. Polakowi wystarczy pilnować tych kresek.

Jedno ostrzeżenie: pojedyncze „r” w środku słowa jest krótkie, podwójne długie i wibrujące. Pero znaczy „ale”, perro to „pies”. Hiszpan tę różnicę słyszy od razu, więc warto, żeby było ją słychać także u ciebie.

Gramatyka: dużo znajomego, trochę obcego

Co znajome

Czasownik odmienia się przez osoby jak po polsku: hablo, hablas, habla, hablamos, habláis, hablan. Zaimek można pominąć, tak jak my mówimy „mówię”, a nie „ja mówię”. Rodzaj rzeczownika zwykle zdradza końcówka: -o to rodzaj męski, -a żeński. Wyjątki warto znać od początku: el problema, el día, la mano.

Polski spójnik „żeby” też ma swój hiszpański odpowiednik. Mówimy „chcę, żebyś przyszedł”, czyli po „żeby” używamy specjalnej formy czasownika. Hiszpański robi to samo trybem subjuntivo: „Quiero que vengas”. Kto to zauważy, przestaje się subjuntivo bać.

Co obce

Rodzajniki. Polak mówi „lubię kawę” bez żadnego rodzajnika, Hiszpan „me gusta el café”. Sama konstrukcja z gustar działa odwrotnie niż polskie „lubić”: dosłownie to „kawa mi się podoba”, dlatego „me gustan los perros”, bo psy są w liczbie mnogiej.

Ser i estar. Polski ma jedno „być”, hiszpański dwa. Ser opisuje to, czym ktoś lub coś jest (soy polaco, es médico), estar stan i położenie (estoy cansado, estoy en Madrid). Różnica bywa subtelna: „es aburrido” znaczy, że ktoś jest nudny, a „está aburrido”, że się nudzi.

Dwa czasy przeszłe i polski aspekt jako ściąga

Pretérito indefinido opisuje zakończone zdarzenie, imperfecto tło, powtarzalność i stan. Polak ma tu wbudowaną podpowiedź w postaci aspektu: „czytałem, kiedy zadzwonił telefon” to „leía cuando sonó el teléfono”. Niedokonane „czytałem” idzie w imperfecto, dokonane „zadzwonił” w indefinido.

Ściąga nie działa w stu procentach. „Wczoraj pracowałam osiem godzin” to „ayer trabajé ocho horas”, czyli indefinido, choć polski czasownik jest niedokonany: zamknięty odcinek czasu wygrywa. Jako pierwsze przybliżenie sprawdza się jednak lepiej niż reguły pisane dla anglojęzycznych, którzy par w rodzaju „robić” i „zrobić” w ogóle nie mają.

Fałszywi przyjaciele

Hiszpańska „rata” to szczur, a nie rata kredytu, która nazywa się cuota (płacić w ratach to pagar a plazos). „Pan” to chleb, a pana tytułuje się señor. „Carta” to list albo karta dań, ale karta płatnicza to tarjeta. „Pastel” to ciasto, nie kredka, a „éxito” to sukces, nie wyjście, bo wyjście to salida.

Hiszpania czy Ameryka Łacińska

Hiszpański jest językiem urzędowym w około dwudziestu krajach i różnice są realne, choć wszyscy się dogadują. W Hiszpanii „c” i „z” brzmią jak angielskie th, w drugiej osobie liczby mnogiej mówi się vosotros, a o tym, co wydarzyło się dziś, często opowiada się w czasie pretérito perfecto: hoy he comido paella. W Ameryce Łacińskiej zamiast vosotros jest ustedes, „z” brzmi jak „s”, a zwykły w Hiszpanii czasownik coger, czyli „brać”, w Meksyku czy Argentynie ma znaczenie, którego lepiej nie testować przy stole.

Wybór zależy od celu. Polacy jeżdżą zimą na Wyspy Kanaryjskie, latem do Andaluzji i na Costa Brava, pracują w Hiszpanii i wyjeżdżają tam na Erasmusa, więc wielu wybiera wariant europejski. Kto planuje Meksyk albo ma rodzinę w Chile, niech słucha latynoamerykańskiego. Na poziomie A1 to zresztą niewielka różnica, bo gramatyka jest ta sama.

Nauka hiszpańskiego od podstaw: plan na pierwszy rok

Pierwsze trzy miesiące to wymowa, czas teraźniejszy czasowników regularnych na -ar, -er i -ir, ser i estar, liczebniki i około 500 najczęstszych słów. Wtedy też warto oswoić gustar, bo bez niego nie powiesz, co lubisz jeść.

W miesiącach od czwartego do szóstego przychodzą czasowniki nieregularne, których używa się co minutę (tener, ir, hacer, poder), indefinido i przyszłość z ir a: „voy a estudiar”. To dobry moment na słuchanie hiszpańskiego z hiszpańskimi napisami. Serial znany w Polsce jako „Dom z papieru” da ci w oryginale na tym etapie głównie trening ucha, a na B1 będzie już porządnym materiałem do nauki.

Od siódmego do dziewiątego miesiąca imperfecto i jego współpraca z indefinido, zaimki lo, la, le i pierwsze dłuższe rozmowy. Ostatni kwartał to podstawy subjuntivo i czytanie prostych tekstów, choćby wiadomości pisanych dla uczących się.

Pod koniec roku można myśleć o certyfikacie. DELE, wydawany przez Instituto Cervantes, obejmuje poziomy od A1 do C2, a hiszpański da się też zdawać na maturze. Amerykański Foreign Service Institute zalicza hiszpański do kategorii I, najłatwiejszej dla anglojęzycznych, z szacunkiem około 600-750 godzin zajęć. Dla Polaków oficjalnych danych nie ma, ale doświadczenie z odmianą czasowników i aspektem raczej skraca ten czas, niż go wydłuża.

Po co uczyć się hiszpańskiego przez polski

Wyjaśnienie, że imperfecto to mniej więcej nasz aspekt niedokonany, zajmuje po polsku jedno zdanie. Przez angielski zajmuje stronę i dalej nie jest jasne. W Qlango wybierasz polski jako język, przez który się uczysz, i hiszpański na poziomach od A1 do C2 (wszystkie języki i poziomy). Dyktanda wyłapują brakujące akcenty graficzne, fiszki i powtórki rozłożone w czasie pilnują słówek, a wymowę generowaną przez AI możesz zwolnić, żeby usłyszeć różnicę między pero i perro.

Jeśli wahasz się między hiszpańskim a włoskim, przeczytaj też nasz tekst o nauce włoskiego od podstaw: podobieństw jest sporo, ale pułapki są inne. Pozostałe poradniki po polsku są na blogu Qlango.

Ustaw polski jako język nauki, wybierz hiszpański na poziomie A1 i zrób pierwszą lekcję jeszcze dziś. Po kilku tygodniach karta dań w barze z tapas przestanie być zagadką.

Może Cię też zainteresować